Dom kojarzy mi się z ciszą. Nie absolutną, bo dom musi żyć – muszą się tu toczyć rozmowy, może grać ulubiona muzyka, czy lecieć ulubiony film. Nie znoszę jednak niektórych dźwięków, które można wyeliminować, na przykład głośno pracujących mebli. Wydawanie dźwięków nie jest ich podstawową funkcją.

Tymczasem, mimo starań, zdarzyło mi się obudzić któregoś z domowników trzaśnięciem szafki. „Sprzyja” temu choćby poranny pośpiech – wychodząc do pracy, robię wiele rzeczy w biegu: przygotowywanie śniadania, ubieranie się, toaleta. Aż za dużo okazji do trzaskania! Podobnie rzecz ma się z ciężkimi frontami. Szczególnie te kuchenne, otwierane do góry potrafią zaskoczyć nieoczekiwanym zamknięciem. Ich waga sprawia, że łatwo mogą się wymknąć z ręki i przestraszyć niejedną osobę wielkim hukiem. Do tego liczne szuflady, których zamykaniu towarzyszy nieopisany pisk. A przecież wykorzystujemy je wszędzie – w sypialni, łazience, kuchni i salonie.

Oliwienie zawiasów drzwi

O ile skrzypienia drzwi pozbędziemy się naoliwiając zawiasy, to inne dźwięki można wyeliminować stosując odpowiednie rozwiązania. Wśród nich wyróżniają się np. okucia z amortyzatorami siły zamykania. Wykorzystywana w nowoczesnych zawiasach i prowadnicach technologia pozwala na płynne i przede wszystkim ciche zamykanie szuflad, frontów czy cargo. Dzięki temu ruch odbywa się lepiej i bez większego wysiłku. Podobny efekt gwarantują samodzielne amortyzatory Häfele, które można stosować do podnośników oraz drewnianych i szklanych drzwi. Wybór wysokiej jakości okuć z amortyzatorami siły zamykania pozwoli na długi czas zapomnieć o irytujących odgłosach. Dzięki nim meble będą pracowały sprawniej i niemal bezdźwięcznie – oto prawdziwa magia.